• Wpisów:183
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:25
  • Licznik odwiedzin:7 242 / 1389 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nauka pływania zaliczona śpiewająco.
coraz to trudniejsze słówka na lekcji poznane. Coraz większa liczba Polaków w szkole. Szabina wraca. Dużo biegania, latania, i nauki, ale się opłaca. Żeby tak było zawsze. No i żeby w tym roku spadł śnieg na święta, to będzie idealnie!

 

 
Miło się stało, że mamy kolejną sympatyczną Polkę w szkole. Jest troszkę nieśmiała, ale to tylko kwestia czasu
Moją pierwszą pracą domową jest napisanie opowiadania na temat podróży moich marzeń. W wakacje miałam zwiedzić całą Europę. Oczywiście pracowaliśmy grupą trzech polaków i indonezyjczyk. Oczywiście pierwsze miejsce, gdzie byśmy pojechali? Wszyscy stwierdziliśmy jednogłośnie, że Polska przede wszystkim. Przede mną 1000 słów w języku holenderskim na temat mojej wymarzonej podróży dookoła Europy, począwszy i kończąc w Polsce.



 

 
Długo wyczekiwany dzień zbliża się wielkimi krokami. Od wtorku dzieli nas jedynie kilka dni. Rok temu o tej porze tliłam się w malutkim samochodzie z rodzicami, bratem, psem i kotem. Chyba najciaśniejszy moment w ciągu ostatniego roku. A teraz siedzę na swojej rozleniwionej suchej ze świadomością o swoich postępach. Nowi znajomi, dwa dodatkowe języki na poziomie komunikatywnym i więcej oraz kilka zdań w językach moich najbliższych znajomych. Wielokulturowość ma jednak swoje zalety

***
mod.: Szabina Kalman

 

 
Pierwsza odpłatna sesja zdjęciowa z Dj'em...
Nie jest to jedna z moich lepszych sesji, zdecydowanie nie. Już wyzwałam aparat na bitwę. Nie mogę się doczekać starcia. Tym razem będę walczyć z każdym niepożądanym pixelem, dążąc do perfekcji! W końcu moim marzeniem jest, aby cała moja praca zawisła na murach budynków, a nie szubienicy.

Tutaj pokazuję Wam zdjęcia z walki, którą światło wygrało śpiewająco, uciekając mi z pleneru. Ale ja się nie poddam! Tworzę swoje własne małe studio, gdzie światło będzie sprzymierzeńcem, a nie wrogiem, moje własne, małe królestwo, w którym będę sobą i w końcu zacznę wszystko robić porządnie, a nie jak do tej pory, zdjęcia studyjne z dupy wzięte.

Swoją drogą to ten Bośniak to całkiem fajnie tworzy
--->https://www.facebook.com/Logan.vesalius

  • awatar motywacjachwiehaca: Popracuj nad ostroscia.bo uciekla. Cienia z tylu zeby nie bylo I lekko pikseloze z tla trzeba wyciac Ale kadr jest ok; ) Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Spotkanie znajomych przy wodzie. Zostałam osobą, która się w końcu przełamała. Skacząc za młodu do basenu zazwyczaj się nie bałam, jednak gdzie dzieciństwo, a gdzie teraz? Widząc mojego brata wskakującego do wody bez większych problemów (zaznaczmy, że nie potrafi pływać), spróbowałam. Przyjemne uczucie, kiedy lecisz ponad wodą, sekundy lecą powoli, masz wrażenie, że czas stanął.
Nagle budzisz się w brudnej, zimnej wodzie. W pierwszej chwili czujesz przyjemny chłód, jednak po kilku chwilach dociera do Ciebie, że musisz piąć się w górę, do powietrza. Sprzeciwiając się rzęskiemu gruntowi, płynąc w stronę światła w celu finalnego napawania się morskim powietrzem. Następujące uczucia towarzyszyły mi dwukrotnie, a argumentem przednim był fakt, że skoro nie mogę być lepsza od swojego brata, to przynajmniej nie będę słabsza.
W ten oto sposób spędziłam koleje wakacyjne popołudnie z moimi znajomymi. Miał być to ostatni raz w tym roku, jednak ja już nie mogę się doczekać kolejnego razu. Póki słońce jeszcze grzeje wodę, póki mamy jeszcze czas na naukę.


Róbmy to, na co wcześniej byśmy się nie odważyliśmy.


***
Mod.: me
phot.: Szabina Kalman
place.: Almere-Centrum

  • awatar Pepernoten: @My crazy twisted world <3: Dziękuję i oczywiście pomogę! :)
  • awatar My crazy twisted world <3: Super blog tylko zazdrościć<333 Mam prośbę ważną dla mnie czy mogłabyś wejść do mnie i zagłosować w wykreślance prosze , byłabym wdzięczna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O co chodzi? Już wyjaśniam. Ostatnio dzieje się wiele: odpłatne sesje zdjęciowe, wiele zleceń do ogarnięcia, wiele spotkań ze znajomymi, po prostu tyle.... Nie da się tego zliczyć. Przez to właśnie zaniedbałam tego bloga. Obecnie swoją działalność rozpoczęłam na tumblrze ze względu na łatwiejszy przesył danych i dostęp do zagranicznych odbiorców, potencjalnych klientów. Aplikacja pozbawia mnie również konieczności użycia dodatkowej edycji zdjęć, której muszę użyć w celu zmniejszenia obiektu....

Odkąd przestałam tu pisać, mam wrażenie, że zaniedbałam swój język, dlatego też od razu po rozpoczęciu roku, kiedy to będę miała większy dostęp do internetu i będę mniej zalatana, powrócę do pisania tych teoretycznie "mądrzejszych" postów.

Postaram się również uzupełnić notatki, podesłać Wam moje najnowsze prace i wiele więcej.

Dotrwajcie do 19 sierpnia! 10 dni do szkoły! <3
Szczęśliwa? Zbyt wiele do opowiedzenia wszystkiego. Jest więc to temat na inny termin.

Odliczanie czas zacząć!
10 dni i powracam tutaj z większą siłą, mam nadzieję

A tymczasem zapraszam Was na strony częściej przeze mnie odwiedzane :

MaxModels: http://www.maxmodels.pl/modelka-pikachesse.html
FaceBook: https://www.facebook.com/GabrielaAleksandrowiczArtist?ref=br_rs
PhotoBlog: http://www.photoblog.pl/pikachesse
Tumblr: https://www.tumblr.com/blog/gabriela-aleksandrowicz
 

 
35* w cieniu. Punkt: Almere-Haven, plaża. Opalamy się cały dzień, a potem fast-foody
Jak ja dawno nie miałam takiego dnia, żeby cały dzień prawie nic nie robić. I dzisiaj odpoczywamy od nauki!
A później znowu na wysokie obroty. Póki co weekend odpoczynku.
POZDRAWIAM I ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA wszystkim bloggerom

  • awatar Pepernoten: @Yayoi: Dziękuję i wzajemnie! :*
  • awatar Yayoi: Oj, z przyjemnością wybrałabym się na plażę. Fajne zdjęcia :) Miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Pogoda nie należy do najlepszych, zwłaszcza, jeśli mówimy o okresie względnego odpoczynku, jakim są wakacje. Względnego, ponieważ mnie on niestety nie
dotyczy. Czas biegnie nieubłaganie, a nauki jeszcze dużo. Od września dzieli nas coraz mniej dni i wtedy zacznie się okres wszelakich testów...

Ten czas należy jednak przecierpieć. Więc głowa do góry i do roboty. Jeszcze trzysta stron ćwiczeń i zasad gramatycznych do ogarnięcia przez wakacje. Ale dam radę!


 

 
nadszedł czas na zdjęcia klimatem stare i czarno-białe, a tło? Powiedzmy, że góry. Dlaczego tak? Właściwie to sama nie wiem do końca. Czerń i biel są klasyczne, a Polskie góry to coś, za czym najbardziej tęsknię. Początkowo miało być morze jako nawiązanie do moich tegorocznych wakacji, jednak ostatecznie odwołuję się do ubiegłego roku

Oto nowe tło:


A to moje profilowe:




A na swój profil w maxmodels zapraszać Was będę tym zdjęciem:





Myślę, że na razie to tyle. Mam nadzieję, że "zimny" klimat mojego bloga nie zniechęci Was i nadal będziecie tu zaglądać do czego serdecznie zapraszam!
 

 
Tak wiele zaległości...
Należy je nadrobić, ostatnio spędziłam wiele czasu nad książkami. Nie rozpieszczają mnie tutaj, już we wrześniu mam kolejne testy, na które muszę się uczyć przez wakacje, a czasu coraz mniej. Poniżej więc umieszczam jedno z moich starych prac, jej edycja nastąpiła ostatnio. Jeszcze się zastanawiam nad wersją, która lepsza, dlatego podaję Wam jedynie mały mix, pracę "w drodze", czyli jeszcze niedokończoną część czegoś, co dopiero nastąpi...


Pełną wersję udostępnię Wam na dniach...


Podstawę widać, została tylko praca nad kolorami

 

 
AMSTERDAM!
Jack White był wspaniały! Oszołomiona tyloma emocjami idę spać z nadzieją, że dzisiejszy wieczór pozostanie mi w pamięci na długo, lub chociażby do jutra, kiedy zdam raport z mojej nocy z Jackiem White'm III.
UWIELBIAM GO! <3

I tak zdjęcia będą dostępne dopiero od jutra
 

 
To chyba kierunek, który wybiorę. Pozostaje mi tylko pytanie, co myślicie o tej grafice? jest jeszcze do poprawki, ale jak na pierwsze kroki po długiej przerwie to nawet jest okej, no ale... To moje zdanie, jak WY oceniacie tą pracę? Proszę o konstruktywną krytykę
  • awatar Pepernoten: @Iwonne: @Karolina Urbańczyk: Nie, głównym sprawcą tej pracy był cienkopis. Praca rysowana na sucho, bez pomocy wcześniejszych szkiców. Cienie to moja słaba strona i wiem, że mam z tym problem, jednak jak już wspomniałam praca jest niedokończona, jeśli nie uda mi się tego wszystkiego naprawić, spróbuję jeszcze raz, tym razem dokładniej. jednakże dziękuję bardzo za konstruktywną uwagę, wiem, nad czym mam się bardziej skupić następnym razem :)
  • awatar Karolina Urbańczyk: Bardzo ciekawa praca ;) Czy to jest sucha igła ?
  • awatar Gość: poprawiłabym samochody (głównie cienie na nich)i może w ogóle cienie na budynkach ale to nie koniecznie poza tym świetnie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sobota. Taka długa i leniwa, ale nie spędziłam tego dnia bezczynnie. Przede mną jeszcze tydzień harówy. Ale pobawiłam się kolejnym podrzędnym arcydziełem wykonanym z pomocą mojego pseudo artystycznego zmysłu. A oto praca, która opuściła edytorial i dołączyła do mojej galerii fotografii, które miałam raczyć popełnić. Całą galerię lepszych i gorszych prac możecie obejrzeć na moim funpage'u na facebooku
( https://www.facebook.com/GabrielaAleksandrowiczArtist )
oraz moim photoblogu
( http://www.photoblog.pl/pikachesse/ )



 

 
Witam w moim świecie, w bajce, w której nikt nie może się czuć bezpiecznie. Nic nie jest oczywiste. Strzeż się zła, które kusi, strzeż się dobra, bo może być złem. Wyrzeknij się samego siebie i pełznij po ziemi niczym człowiek oczekujący na śmierć. Nie miej tajemnic, nie bądź fałszywy, naucz się żyć jak homo sapiens sapiens. Nie ulegnij cywilizacji i podążaj własnym rozumem, nie korporacjom. Wyrzeknij się korporacji, odkryj piękno planety, żyj w zgodzie z naturą i korzystaj mądrze z jej darów.

***
mod.: me
phot.: Szabina Kalman
edit: me
mua: me
place: Almere-Stad, Filmwijk, Nederland
 

 
Tyle chłopców na głowie. Część problemów rozwiązanych, część pozostała do załatwienia. Problemy, które nijak nie znikną jak zaczarowane.
Mój przyjaciel "wrócił". Wraz z powrotem mojej najlepszej przyjaciółki, odzyskałam i przyjaciela. Miło, jak wszystko jest okej. Skatepark? Na chwilę zapomniałam, żeby w wakacje powrócić z większą energią. Plany na wakacje? Nic. ZDJĘCIA, ZDJĘCIA, jeszcze więcej ZDJĘĆ. Wiele pomysłów, modelek brak.
Miejsce odpoczynku? Gdzieś w Holandii.
Poprzednie plany uległy zmianie, ale to jak zwykle, więc większego smutku nie ma.

***

Mod.: Arthur Chilvers
phot.: me ---> https://www.facebook.com/GabrielaAleksandrowiczArtist


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie sądziłam, że nadejdzie to tak późno, ale w końcu jest: 2000 wejść, za które chciałabym Wam podziękować! Nadchodzą wakacje i postaram się nadrobić zaległości.Wiele sesji za mną, jeszcze więcej przede mną. Postaram się coś wstawić wieczorkiem
Tymczasem dziękuję Wam jeszcze raz za taką piękną sumę odwiedzin! KOCHAM WAS! I miłego popołudnia, szkraby.
 

 
Mój pierwszy raz w samochodzie za kierownicą. Odpaliłam, pojechałam, zahamowałam. Pojechałam na wstecznym, zakręciłam i nawet na 2-ce się udało przez chwilę. A to wszystko podczas moich pierwszych 20 minut jazdy. Nauka z tatusiem. Ogrom stresu, ale na szczęście obyło się bez krzyku! <3


Wkręciłam się, chyba jednak pójdę na kurs prawa jazdy. Nawet jak nie będę dużo jeździła to prawko się zawsze przyda. Choćby do CV
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Szalony dzień. Zdjęcia, zdjęcia cały dzień. Później Kermis i do domu <3
pracowicie cały czas. Jutro chillout w skateparku. A tymczasem zostawiam Was z moją piękną Hiszpanką :3


***

mod.: Diana
mua: Fernanda
help: Szabina, Kimberley

Z A P R A S Z A M do polubienia mojego funpage'a na facebook'u:

https://www.facebook.com/GabrielaAleksandrowiczArtist

 

 
Pierwsze kroki w innym programie. Efekt widoczny poniżej. Osobiście jestem zadowolona z efektu.

Na zdjęciu moja śliczna Szabina:
  • awatar Gość: とBのT E TE
  • awatar Gość: ona jest sexy
  • awatar Gość: ő szexi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jeden z nielicznych zespołów z damskim głosem, które uwielbiam. Niewiele kawałków w tym klimacie znajduje się na mojej liście "the best of the best"
Jednak ten zespół jakoś trafię, co więcej, podoba mi się, a niektóre kawałki uwielbiam. Zbliża się lato, czas na lżejsze kawałki. Jednak przy gatunku zostaję
No ale dość nudzenia, posłuchajcie tego utworu i pozwólcie, aby uniósł Wasze serduszka do góry, ponad chmury
//Miłego dnia, szkraby!//
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
A właściwie rodziców, którzy chwilowo nocują poza domem. Pierwszy dzień? Dwie pełnoletnie dziewczyny zasiadające razem z prawie pełnoletnim bratem na kanapie, przy telewizorze, z pełnymi miskami pustych kalorii... Czegóż można chcieć więcej? Całodniowy maraton filmowy. Trzeba było nadrobić te zaległości
Przed nami nowy dzień, pozostając z nadzieją nalepsze jutro. W złą pogodę jednak ciężko realizuje się swoje plany, zwłaszcza, jeśli akcja ma się dziać w terenie

Czerpiemy z życia 250%, bawimy się, szalejemy, robimy to, na co wcześniej byśmy się nie zdecydowali, aby po powrocie rodziców przywitać się z nimi złodziutko i niewinnie, jak ujarzmione konie.
Póki co okres pezkarności i wolności się dopiero zaczął, martwić będziemy się puźniej, jak nadejdzie czas na zbieranie stłuczonego szkła i okruszków z podłogi ))

Zdjęcie z ukochanym nauczycielem od sportu
//Ja cała mokra: deszcz+śluza i inne wodne atrakcje//

I artysta mojego wczesnego dzieciństwa, którego dzielę jakąś nieogarnioną sympatią:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
28.05.2014 8:30-17:30

Moc adrenaliny. Serce bijące jak szalone, całodniowa zabawa i zdobywanie najwyższych i najbardziej szalonych punktów tego olbrzymiego parku rozrywki. Wiele wspomnień, mnóstwo mokrych momentów, ale najważniejsze, że to wszystko z przyjaciółmi, bo bez nich to wszystko pozbawione by było najmniejszego sensu.
9 godzin spędzonych na największych kolejkach w kraju, w jego najwyższych punktach, możliwość wielokrotnego ujrzenia panoramy płaskiej jak ekran Holandii i to wszystko z podatków. Aż widzi się sens w tym działaniu.
KOCHAM ŻYCIE, a życie lubi zaskakiwać
Więc niespodzianki i nagłe skoki adrenaliny to tylko jeden z elementów, granic, które kiedyś należy przekroczyć. Przełamuję lody, poszerzam granice, cieszę się tym wszystkim co mam, szanuję to co posiadam, co mogę posiąć i czego nigdy nie posiądę, bo tak życie jest skonstruowane, że człowiek nie może mieć wszystkiego i wszystko wiedzieć.
 

 
Tęsknota za ojczyzną daje w kości, jednak dzień bliskiego spotkania zbliża się wielkimi krokami. Już jedynie dni dzielą mnie od widoku Polskiego nieba, łąk, architektury... Kraj cudowny, ale ludzie to kurwy. Coś w tym jest, bo jedyne, czego się obawiam w Polsce to tych wszystkich person, które nigdy nie opuszczając swoich prowincji uważają się za światowych, którzy pozjadali wszystkie rozumy. Istoty skanujące innych jak maszyny: z góry na dół i z powrotem tysiące razy. Totalnie inaczej niż po zachodniej stronie Europy. Za czym więc tęsknię? Tego nie da się określić, jednak pomimo wszystko to właśnie za wady kocham Polskę najbardziej, za góry i doliny, za to, że pomimo tej różnorodności i wrogości do bliźniego, potrafimy się zjednoczyć razem i walczyć o swoje, za NASZĄ ojczyznę. I w przeciwieństwie do innych narodowości, my jesteśmy dumni z naszego pochodzenia, walczymy o swoje i nie poddajemy się, WALCZYMY DO KOŃCA.



 

 
Celebrowanie urodzin w takim gronie to istna rozkosz! Dziękuję wszystkim za to, że przy mnie byliście w tym dniu! :3

 

 
Nieoderwalna część naszego życia, zaskakująca w nieoczekiwanym momencie. Takich momentów jest setki i to one nas uczą najbardziej, przy nich poełniamy błędy, na które bierzemy porawki, aby się doskonalić w przyszłości.

 

 
Blondyn przyzwyczajony, przysparzając nie mało problemów, przyzwyczaił się jednak do życia w innym gronie. Zaakceptowany, przez innego psa i kota, wesoło ganiają się po domu. Pozostałe dwa dni majówki należałoby wykorzystać w inny sposób, trochę aktywniej niż dotychczas.

 

 
Parszywe życie człowieka, który nie ma nawet możliwości wyboru, który bezsilny jest świadomy swojej roli na tym świecie jako marionetki wielkich korporacji, których twarze nie są tak właściwie znane. Politycy, celebryci- nawet oni, ZWŁASZCZA oni, podporzątkowani całemu złu zachęcają nas do tego samego.
Korporacje, korupcje, zakłamanie, udawanie, manipulowanie- To i wiele więcej ma zapędzać nas w pułapkę, jakim jest monopol, niszczący ludzi i gospodarkę. Jednak próbując się ratować, zakopujemy się nieszczęśnie jeszcze bardziej...

 

 
Jutro kolejny etap. Ostatni dzień z przyjaciółką, kilka dni z jej psem, a potem 18-stka.
Kolejna sesja, kolejna historia, kolejne rozstanie. Cisza przed burzą, cisza przed smutkiem. Czas tylko dla siebie, stojący w miejscu.
Kolejne zatrzymane klatki naszego życia, wspomnienia, emocje, przygody przeżywane ponownie, powodujące, że serce cieplejsze, bije szybciej, że dusza przemieszcza się w czasie powracając do przeszłości. Zatrzymać czas, po raz kolejny, zachować kawałek naszego życia, naszej opowieści dla przodków.
A jednak czasem warto się zatrzymać na chwilę i zastanowić się nad sobą, swoim postępowaniem i przyszłością. Bo nasze zachowanie nie wpływa tylko na nas, ale również na naszych potomków i najbliższe środowisko.
"Zrób więc krótką pauzę podczas biegu i popraw błędy, zamiast biec do przodu, a na mecie żałować, że się nie patrzyło za siebie, że się nie zatrzymałeś na tą krótką chwilę"
 

 
Wchodzimy w kolejny tydzień. Wiele do zrobienia, nie wiele do powiedzenia. Bezczynnie czekając na wszystkie akceptacje, zostawiam Was z kolejnym portretem. Dziewczyna z piękną, wschodnią urodą, do której mam zamiar dorwać się jeszcze parę razy. Ale to już po zakupie sprzętu. Powiedziało się A, powiedzieć trzeba B.

//Przepraszam Was za zaniedbania, niedługo postaram się nadrobić wszelkie zaległości//

A tymczasem zapraszam Was na moją stronę:

https://www.facebook.com/GabrielaAleksandrowiczArtist
 

 
Dwa dni, dwie długie imprezy. Wykończona padam z nóg, ale było warto. Urodziny zwieńczone cudownym tortem z Harrego Pottera i nocnym penetrowaniem nowego osiedla. Tańce i zabawy na placu w cichą, ciepluką noc, wygłupy na tarasie, konsumpcja dziwnych "drinków", bitwa na poduszki oraz głupie "truth of dare". Dwa filmy, nieprzespana noc i pobudka z kolorowymi twarzami. Kolejnym etapem było "zdrowe" śniadanie oraz przygotowania do kolejnej imprezy. Powrót autobusem do domu z trójkolorowymi twarzami, szybki prysznic i poprawa świątecznego make-up'u, aby w końcu po południu spotkać się znowu w mieście w poszukiwaniu najlepszej imprezy. Zaciągnięta w zakątek miasta, gdzie rytmy muzyki nawet trochę nie przypominają tej słuchanej przeze mnie porwałam się jednak do tańca w rytm DJ'ów, jednych z najlepszych w okolicy. Wyczerpując całą moją energię, wróciłam do domu, by się naładować na koncert, na który tak długo czekałam i który ostatecznie zaspałam.
Nie czuję się jednak źle z tego powodu, no może troszeczkę.

Przed nami kolejny tydzień zabawy! Can't wait.